Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej

1. Dzisiaj przeżywamy Niedzielę Palmową. Podczas każdej Mszy świętej święcimy palmy – symbolizujące triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy oraz Jego śmierć męczeńską. Ostatnie nabożeństwo Gorzkich Żali dzisiaj o godz. 15:15.

2. Rozpoczyna się Wielki Tydzień – okres bezpośredniego przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Wykorzystajmy ten czas na modlitwę i pogłębienie osobistej więzi z Panem Bogiem. W naszej kaplicy będzie można skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania w poniedziałek, wtorek i środę od godz. 15:00 do 15:30 (przed Mszą) oraz od 16:30 do 18:00. Spowiadać będziemy w pomieszczeniu kancelarii – przy wejściu do kaplicy. W tych dniach o godz. 18:00 odprawiamy dodatkową Mszę świętą.

3. W Wielki Czwartek Msza Wieczerzy Pańskiej o godz. 18:00. Po zakończeniu Mszy będzie adoracja Pana Jezusa w Ciemnicy do godz. 22:00.

4. W Wielki Piątek nasza kaplica będzie otwarta od godz. 10:00, zapraszamy na dalszą adorację Pana Jezusa w ciemnicy. O godz. 15:00 będzie nabożeństwo Drogi Krzyżowej. O godz. 18:00 Liturgia Wielkiego Piątku, a po niej adoracja Najświętszego Sakramentu w grobie Pańskim do godz. 22:00. Liturgii wielkoczwartkowej i wielkopiątkowej będzie przewodniczyć ks. prof. Maciej Ostrowski, pracownik naukowy UPJP2.

5. W Wielką Sobotę również będzie możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu w grobie Pańskim od godz. 10:00 do 18:00. O godz. 18:00 odprawimy Mszę Wigilii Paschalnej, bez procesji rezurekcyjnej.

6.W związku z restrykcjami związanymi z epidemią koronawirusa nie będzie tradycyjnego poświęcenia pokarmów w Wielką Sobotę. Zachęcamy do osobistego błogosławieństwa pokarmów przed śniadaniem wielkanocnym w Niedzielę Zmartwychwstania, które może wykonać każdy wierny świecki. Obrzęd błogosławienia dołączamy do naszych ogłoszeń.

7. Przypominamy także, że podczas liturgii Triduum Paschalnego w kaplicy może przebywać maksymalnie pięć osób. Zadbajmy o indywidualne nawiedzenie świątyni na chwilę adoracji w tym czasie. Zgodnie z przepisami państwowymi od Niedzieli Wielkanocnej limit ten zostaje zwiększony do 50 osób, dlatego odprawimy dodatkowe Msze, aby umożliwić w nich udział wiernych.

8. W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego Msze św. o godz. 9:00, 10:00, 16:00 i 18:00.

9. W Poniedziałek Wielkanocny – drugi dzień świąt Msze św. o godz. 9:00, 10:00 i 16:00.

10. W związku ograniczeniami możliwości uczestniczenia w rekolekcjach i nabożeństwach przygotowujących nas do Świąt Wielkiej Nocy zadbajmy o osobisty rozwój duchowy. W naszym rektoracie dostępne są krótkie rekolekcje ks. dr Grzegorza Wąchola – kapelana szpitala (ich tekst dołączamy do ogłoszeń). Zachęcamy też do wysłuchania rekolekcji naszego metropolity, ks. abp. Marka Jędraszewskiego, które wygłosi na antenie Radia Maryja w poniedziałek, wtorek i środę (6-8 kwietnia) o godz. 8:30 i 17:10 oraz na antenie TV Trwam w tych samych dniach o godz. 8:15.

11. Na czas zbliżających się Świąt Wielkanocnych, które będziemy przeżywać w szczególnych warunkach, życzymy umocnienia naszej wiary. Niech Chrystus Zmartwychwstały zamieszka w naszych domach, niech napełni je pokojem, miłością i radością. Niech w nasze serca wleje nadzieję na przezwyciężenie wszystkich ograniczeń i słabości oraz umocni przekonanie, że to On jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy!

12. W dniach 6-8 kwietnia metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski wygłosi rekolekcje dla słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam. Nauki rekolekcyjne zostaną zarejestrowane w kaplicy Arcybiskupów Krakowskich przy Franciszkańskiej 3.

Rozważania ks. abp. Marka Jędraszewskiego na Wielki Tydzień będą pomocą w bezpośrednich przygotowaniach do świąt Wielkiej Nocy w szczególnie trudnych okolicznościach zmagania się Polaków z epidemią.

Emisja konferencji na antenie Radia Maryja: 6, 7 i 8 kwietnia, godz. 8:30 i 17:10.

Emisja konferencji na antenie TV TRWAM: 6, 7 i 8 kwietnia, godz. 8:15.

Błogosławieństwo pokarmów w domu

ks. dr Jan Klimek, rektor i kapelan szpitala
ks. Mirosław Żak, duszpasterz trzeźwości
ks. dr Grzegorz Wąchol, kapelan szpitala


dr Grzegorz Wąchol

„Jezus uczy nas modlitwy” – Refleksje na Wielki Post 2020

Wstęp

 Modlitwa jest podstawową formą czci Boga i świadectwem naszej wiary. Przez wieki istnienia Kościoła zostały wypracowane różne formy i sposoby modlitwy. Możemy ją realizować odpowiednio do naszej znajomości prawd wiary, stanu życia w jakim się znajdujemy, możliwości fizycznych i zdrowotnych. Nie można powiedzieć, że jakiś rodzaj modlitwy jest bardziej lub mniej wartościowy niż inny. Każdy, spełniany w dobrej intencji i z głęboką wiarą prowadzi nas do otwarcia się na Boga. Warto też dodać, że tej modlitwy tak naprawdę wcale nie potrzebuje Pan Bóg, a my – aby doświadczyć Jego obecności. Dlatego bezwartościowe są licytacje, które próbują oszacować co jest skuteczniejsze: różaniec, koronka, nowenna, a może modlitwa kontemplacyjna? Każda z nich ma ogromną wartość jeśli jest czyniona w prawdzie. Najlepszym nauczycielem modlitwy jest Jezus, dlatego chcemy zatrzymać się w kilku miejscach Jego męki krzyżowej i czerpać wzór przeżywając w ten sposób lekcje modlitwy.

 

Lekcja pierwsza – czuwanie

 Z Ewangelii św. Mateusza: Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!» I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty».  Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?  Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». (Mt 26, 36–41)

Zazwyczaj kiedy chcemy się pomodlić, planujemy jaki tekst wykorzystamy, co powiemy Bogu, czy skorzystamy z książeczki, czy odmówimy coś z pamięci, co dobrze znamy. Oczywiście każdy rodzaj modlitwy ma swoje zalety. Jezus pokazuje nam i zachęca, abyśmy oprócz tradycyjnych form spróbowali czuwania przy Nim – modlitwy ciszy, w której nic nie musimy mówić, a będziemy czuć w swoim sumieniu, że On po prostu jest. Jeśli kogoś kochamy i czujemy się kochani to nie musimy wiele mówić, wystarczy sama obecność, która sprawia radość i szczęście. Nie bójmy się poświęcać czasu Jezusowi, nie bójmy się też cisza. Taka modlitwa dużo kosztuje, jest trudna. Apostołowie chociaż wiele deklarowali to nie byli w stanie czuwać przy Jezusie, ulegli pokusie zmęczenia i snu. Dzisiaj i my możemy ulec takiej pokusie, ale nie dajmy się zwieźć. Taka modlitwa jest też szansą, aby odpocząć od zgiełku współczesnego, zabieganego i coraz bardziej chaotycznego świata. Kardynał Robert Sarah, w książce Moc milczenia, tak pisze o tego rodzaju modlitwie: Pierwszym językiem Boga jest cisza. (...) Wszystko inne jest nieudolnym tłumaczeniem. Aby zrozumieć ten język, musimy nauczyć się milczeć i spocząć w Bogu.

 

Lekcja druga – modlitwa pełna nadziei

Z Ewangelii św. Łukasza: A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim.  Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!  Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: "Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły". Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?» (Łk 23, 27–31)

Ludzie dzielą się na tych, którzy patrzą na świat pełni optymizmu i fałszywego zadowolenia z byle czego oraz na tych, którzy we wszystkim widzą zło, beznadzieję i tragedię. Chrystus spotkane niewiasty próbował nauczyć, aby nie martwiły się o coś na co nie mają wpływu, ale by myślały o sobie i swoich dzieciach, o ich zbawieniu i wyborze najważniejszych wartości. Chrystus w ten sposób nie zachęcał płaczących niewiast do egoizmu, ale realnego spojrzenia na siebie i otaczający świat. Także dzisiaj, po dwudziestu wiekach od tych wydarzeń, ten sam Jezus mówi do nas byśmy nie rozpaczali nad tym na co nie mamy wpływu: nad decyzjami polityków, kaprysami sąsiadów, grzechem kogoś bliskiego z rodziny, jeśli ten pozostaje obojętny. Zatroszczmy się raczej o nasze zbawienie, bo może się okazać, że poświęcimy czas na sprawy drugorzędne, będziemy chcieli uratować wszystkich na około, a zapomnimy o swoim własnym odniesieniu do Pana Boga. Ktoś powiedział, że niezastąpieni leżą na cmentarzu. Nie popadajmy w fałszywe przekonanie, że wszystko możemy uratować i wszystkim pomóc. Trwajmy w prawdziwej nadziei na nasze zbawienie i to stawiajmy jako najważniejszy cel naszych modlitw.

 

Lekcja trzecia – modlitwa przebaczenia

Z Ewangelii św. Łukasza:  Gdy przyszli na miejsce, zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. (Łk 23, 33–34).

Najczęściej modlimy się prosząc o coś. Nawet Katechizm Kościoła Katolickiego uczy nas, że modlitwa to prośba kierowana do Boga w jakimś celu (KKK 2559). To naturalne, że widzimy w Bogu największe i najważniejsze oparcie, jakie może uzyskać człowiek na ziemi. O wiele trudniej jest modlić się dziękując za coś, kiedy jesteśmy w trudnej sytuacji i wydaje nam się, że nie mamy za co dziękować: choroba, niepełnosprawność, uzależnienie, zwolnienie z pracy, śmierć bliskich… Trudno wtedy znaleźć jakieś zalety naszego życia. Ale jeszcze trudniej modlić się za tych, którzy wyrządzili nam krzywdę. To może być ktoś kto zrujnował nam życie: były mąż, starszy kolega, który skrzywdził nas w szkole, pracodawca, który nas wyzyskuje, sąsiad, który ciągle robi nam na złość. Warto wówczas kontemplować słowa modlitwy Jezusa za tych, którzy ukrzyżowali Go. To niesamowita miłość, której był uosobieniem pozwoliła Mu przebaczyć jego wrogom. Było to możliwe także dlatego, że dostrzegł ich duchową biedę – to, że tak naprawdę nie wiedzieli co czynią. Może i nam uda się w ten sposób patrzeć na ludzi nam nieprzychylnych – jak na zagubionych biedaków, którzy może nie krzywdzą nas celowo, ale nie potrafią odkryć jak bardzo zabłądzili na swojej drodze duchowej. Św. Jan Paweł II w jednym z orędzi na Wielki Post w 2001 roku napisał: Jedyną drogą do pokoju jest przebaczenie. Przyjęcie i ofiarowanie przebaczenia umożliwia nadanie nowej jakości relacjom między ludźmi, przerywa spiralę nienawiści i zemsty, kruszy kajdany zła, krępujące serca przeciwników.